AKADEMIA SZTUK PIEKNYCH W GDANSKU  THE ACADEMY OF FINE ARTS IN GDANSK
_
 architektura + dialog  architecture + dialog
 Podyplomowe Studium Projektowania  Post-Graduate Design Program

T E O R I A . A R C H I T E K T U R Y . D I A L O G I C Z N E J

S E M I N A R I U M . 2 0 0 3 - 0 4, CZESC 2

W Y K L A D Y . O T W A R T E  . 2 0 0 3 - 0 4, CZESC 2

dialogiczna praktyka architektury

moderator:jacek dominiczak

 KONTRWYKLAD

Agnieszka Szeffel

Projektowanie architektury miasta

ZAGADNIENIA do dyskusji:
1) Przestrzen i miejsce - kategorie wewnetrznosci i zewnetrznosci miasta;
1a) przestrzenie >pomiedzy< - loggie, pasaze;
2) Program funkcjonalny i wizerunek - kategorie retoryki i poetyki miasta;
3) Estetyka dialogiczna, na ktora skladaja sie:
> dynamika miejsca
>> logika formy
>>> funkcjonalnosc

Doswiadczanie kategorii wewnetrznosci i zewnetrznosci miasta (w miescie) przypomina mi ogladanie jednego z tych rysunkow, trenujacych nasza percepcje. Rysunek w zaleznosci od "punktu widzenia" przedstawia kielich lub zwrocone do siebie profilami twarze, w zaleznosci od tego, z ktorego konturu nasz aparat percepcyjny zbuduje tlo, a z ktorego figure, a te wymieniaja sie miedzy soba rolami. Dwuznaczny wizualnie rysunek nigdy nie oferuje nam jednoczesnego widzenia zarowno kielicha, jak i profili. Analogicznie ulica, widziana z wnetrza pokoju wydaje sie czyms zewnetrznym w stosunku do obserwatora. Czy jest tak z cala pewnoscia ? Byc moze patrzac przez okna na rzad kamienic po drugiej stronie ulicy, traktujemy je jako przedluzenie, zamkniecie wnetrza, w ktorym przebywamy. Jednak cos nam w takim ich traktowaniu przeszkadza. Stereotypizacja przestrzeni, przyzwyczajenia odbiorcze, tradycja, ktora nas uksztaltowala, metafory, gleboko w nas przez kulture wdrukowane, a takze realnosc miasta, ktorego ksztalt i funkcjonowanie dostarcza nam codziennie okreslonych komunikatow. Tadeusz Slawek w tekscie "Akro/Nekro/Polis: Wyobrazenia miejskiej przestrzeni" (w: Pisanie miasta- czytanie miasta, red. A. Zeidler-Janiszewska, Poznan 1997) wspomina o takich wplywach, od wiekow budujacych swiadomosc mieszkanca miasta.
Dawne miasto bylo wedlug autora miejscem, wokol ktorego krystalizuje sie przestrzen. Zamkniete w okreslonych granicach, znalazlo sie poza - kojarzona z przemoca - przestrzenia otwarta. Budzenie sie miejskosci to stopniowe narastanie scian wokol srodka (metafora drzewa i przyrostu pnia). Miasto jako krysztal skupialo swiatlo. Doslownie i w przenosni - miasto mialo byc krystalizacja mysli, ktora poza jego obrebem ulegala rozproszeniu.

"Sen o miescie jest marzeniem o bezpieczenstwie, dla ktorego znajdujemy dwie metafory: wyspy i lona (...) wchodzac do miasta zawijamy do zatoki, majacej nas ochronic przed niebezpieczenstwami oceanu, wchodzimy do srodka organizmu, ktorego skomplikowane przejscia i labiryntowo splecione ulice sa wnetrznosciami opiekunczego ciala. Te trzy ikoniczne wyobrazenia miasta (klejnot, wyspa, wnetrze kobiecego organizmu) dziela ze soba ceche oddzielenia, odrebnosci, jasno zarysowanego konturu."

Thomas More w "Utopii" zwraca uwage na hermetycznosc tej granicy, dzielacej miasto od zewnetrza, na ochrone jaka zapewnia, ochrone militarna penetracja jak i przed wplywami natury (np.: wiatru). I oczywiscie miasto to w duzej mierze centrum, miejsce celebracji sacrum. Lad przestrzenny miasta budowalo centrum, taka orientacja przestrzeni miala charakter zarowno topograficzny, jak i metafizyczny - w centrum znajdowal sie punkt przeciecia ducha i materii.
Na przelomie XVII i XVIIIw. nastepuje transformacja miasta: przestaje byc ono krysztalem przestrzeni, ksztaltuje sie jako teatralny spektakl fasad, czego konsekwencja jest "rozpad miasta na poszczegolne budowle" (Rob Krier). Powstaja dwie nowe formuly miasta: nekropolii i parku widokowego. Narracyjna architektura, opowiadajaca swoje wizualne historie, wymagala jednak dystansu, odpowiedniego kata patrzenia. Stosunkowo niewielka przestrzen powodowala, ze budowle, stojac ciasno obok siebie, przypominaly nekropolie (Rzym).
W II pol. XVIIIw. wraz z nasilajacym sie ruchem kolowym i pieszym centrum miasta staje sie ukladem skrzyzowan, miejsc przejscia, pasazy. Z drugiej zas strony autorytet wladzy monumentalizuje je i opuszcza jednoczesnie, uznaje swoja dominacje za na tyle ugruntowana, ze nie musi byc ona sprawowana bez przerwy.

"Pojawienie sie w XIXw. >city<, srodmiescia jako wyspecjalizowanego osrodka wladzy, ktore zamiera noca i pozbawione jest stalych mieszkancow (lub oddane po zmierzchu, po opuszczeniu go przez >prawowitych< uzytkownikow, elementom wedrownym, clochardom, homeless) nie tylko ostentacyjnie utrwala podzial zycia na dwie rozne sfery (publiczna i prywatna) mieszczace sie w dwoch roznych topografiach, ale takze >splaszcza< wielowymiarowe do tej pory >centrum<. Teraz jest ono nie tyle obszarem wchlaniajacym roznorodnosc i budujacym z niej swoja tkanke, co skomplikowanym, kunsztownym i kosztownym systemem fasad przeslaniajacych kulisy miejskiego zycia."

W miescie ponowoczesnym na plan pierwszy wysuwa sie kwestia bezpieczenstwa i respektowania prawa, gwarantujacego funkcjonowanie licznej, niejednokrotnie zroznicowanej kulturowo spolecznosci. Tadeusz Slawek za kulturowa diagnoza Nietzschego opisuje przesuniecie sie koncepcji miasta z >wersji polnocnej< (gdzie "imponuje prawo i powszechna radosc z prawosci") na >poludniowa< ("Tu...znajdziesz...czlowieka, ktory niechetny jest prawu i sasiadowi jako pewnemu rodzajowi nudy..."). Ponowoczesnosc miasta okresla trzema procesami, ktore jego zdaniem powoduja swoista trywializacje miejskiej przestrzeni. Po pierwsze centrum, stanowiace niegdys miejsce przeciecia sacrum i profanum, traci swoje znaczenie i moc ustanawiania praw; po drugie miasto staje sie bardziej schematem komunikacyjnym, niz przestrzenia mieszkalna; po trzecie istnieje istotna roznica miedzy ideologia prawa a jego rzeczywistym funkcjonowaniem w miescie.

"Jedno prawo dla wszystkich okazuje sie taka sama mistyfikacja jak jedna wspolnie doswiadczana przestrzen miasta teraz podzielonego na dzielnice, sektory, sfery wplywow grup etnicznych, gangow etc."

Dekonstrukcja tak scharakteryzowanej, wspolczesnej metropolii moze prowadzic do dwuznacznego wniosku (niemal jak we wspomnianym na poczatku rysunku). Rozpad miasta na oddzielne i samowystarczalne >jednostki miejskie< moze doprowadzic do traktowania ich jako zespolu zszytych ze soba miejsc, krystalizujacych przestrzen, w ktorych kategorie wewnetrznosci i zewnetrznosci traktowane beda jak w dawnym miescie. Z drugiej zas strony narastajace poczucie braku bezpieczenstwa w ponowoczesnym, uksztaltowanym przez sfery wplywow, miejskim organizmie moze doprowadzic do sytuacji, w ktorej wszystko, co znajduje sie poza kontrolowanym, zamknietym przed intruzami, strzezonym, zaufanym wnetrzem bedzie przez mieszkancow miasta traktowane jako obca, otwarta, nieprzewidywalna przestrzen zewnetrzna. Wkraczamy tym samym na teren psychologii i socjologii miejskiej przestrzeni. Pytanie, w jaki sposob architektura dialogiczna wraz z czyms, co probujemy okreslic jako dialogiczna estetyke, odnosi sie do podobnych problemow funkcjonowania miasta wydaje mi sie w tym momencie pytaniem kluczowym i wartym dyskusji.

Agnieszka Szeffel

© 2003-2004 Agnieszka Szeffel.wszystkie prawa zastrzezone

© 2003-2004 architektura + dialog . Podyplomowe Studium Projektowania. wszystkie prawa zastrzezone

 drzwi [ar+di]

strona glowna [ar+di]

diaade

  asp w gdansku

ppa asp gd