Agnieszka Szeffel Projektowanie architektury miasta ZAGADNIENIA do dyskusji: "Sen o miescie jest marzeniem o bezpieczenstwie, dla ktorego znajdujemy dwie metafory: wyspy i lona (...) wchodzac do miasta zawijamy do zatoki, majacej nas ochronic przed niebezpieczenstwami oceanu, wchodzimy do srodka organizmu, ktorego skomplikowane przejscia i labiryntowo splecione ulice sa wnetrznosciami opiekunczego ciala. Te trzy ikoniczne wyobrazenia miasta (klejnot, wyspa, wnetrze kobiecego organizmu) dziela ze soba ceche oddzielenia, odrebnosci, jasno zarysowanego konturu." Thomas More w "Utopii" zwraca uwage na hermetycznosc tej granicy,
dzielacej miasto od zewnetrza, na ochrone jaka zapewnia, ochrone militarna
penetracja jak i przed wplywami natury (np.: wiatru). I oczywiscie miasto
to w duzej mierze centrum, miejsce celebracji sacrum. Lad przestrzenny miasta
budowalo centrum, taka orientacja przestrzeni miala charakter zarowno topograficzny,
jak i metafizyczny - w centrum znajdowal sie punkt przeciecia ducha i materii.
"Pojawienie sie w XIXw. >city<, srodmiescia jako wyspecjalizowanego osrodka wladzy, ktore zamiera noca i pozbawione jest stalych mieszkancow (lub oddane po zmierzchu, po opuszczeniu go przez >prawowitych< uzytkownikow, elementom wedrownym, clochardom, homeless) nie tylko ostentacyjnie utrwala podzial zycia na dwie rozne sfery (publiczna i prywatna) mieszczace sie w dwoch roznych topografiach, ale takze >splaszcza< wielowymiarowe do tej pory >centrum<. Teraz jest ono nie tyle obszarem wchlaniajacym roznorodnosc i budujacym z niej swoja tkanke, co skomplikowanym, kunsztownym i kosztownym systemem fasad przeslaniajacych kulisy miejskiego zycia." W miescie ponowoczesnym na plan pierwszy wysuwa sie kwestia bezpieczenstwa i respektowania prawa, gwarantujacego funkcjonowanie licznej, niejednokrotnie zroznicowanej kulturowo spolecznosci. Tadeusz Slawek za kulturowa diagnoza Nietzschego opisuje przesuniecie sie koncepcji miasta z >wersji polnocnej< (gdzie "imponuje prawo i powszechna radosc z prawosci") na >poludniowa< ("Tu...znajdziesz...czlowieka, ktory niechetny jest prawu i sasiadowi jako pewnemu rodzajowi nudy..."). Ponowoczesnosc miasta okresla trzema procesami, ktore jego zdaniem powoduja swoista trywializacje miejskiej przestrzeni. Po pierwsze centrum, stanowiace niegdys miejsce przeciecia sacrum i profanum, traci swoje znaczenie i moc ustanawiania praw; po drugie miasto staje sie bardziej schematem komunikacyjnym, niz przestrzenia mieszkalna; po trzecie istnieje istotna roznica miedzy ideologia prawa a jego rzeczywistym funkcjonowaniem w miescie. "Jedno prawo dla wszystkich okazuje sie taka sama mistyfikacja jak jedna wspolnie doswiadczana przestrzen miasta teraz podzielonego na dzielnice, sektory, sfery wplywow grup etnicznych, gangow etc." Dekonstrukcja tak scharakteryzowanej, wspolczesnej metropolii moze prowadzic do dwuznacznego wniosku (niemal jak we wspomnianym na poczatku rysunku). Rozpad miasta na oddzielne i samowystarczalne >jednostki miejskie< moze doprowadzic do traktowania ich jako zespolu zszytych ze soba miejsc, krystalizujacych przestrzen, w ktorych kategorie wewnetrznosci i zewnetrznosci traktowane beda jak w dawnym miescie. Z drugiej zas strony narastajace poczucie braku bezpieczenstwa w ponowoczesnym, uksztaltowanym przez sfery wplywow, miejskim organizmie moze doprowadzic do sytuacji, w ktorej wszystko, co znajduje sie poza kontrolowanym, zamknietym przed intruzami, strzezonym, zaufanym wnetrzem bedzie przez mieszkancow miasta traktowane jako obca, otwarta, nieprzewidywalna przestrzen zewnetrzna. Wkraczamy tym samym na teren psychologii i socjologii miejskiej przestrzeni. Pytanie, w jaki sposob architektura dialogiczna wraz z czyms, co probujemy okreslic jako dialogiczna estetyke, odnosi sie do podobnych problemow funkcjonowania miasta wydaje mi sie w tym momencie pytaniem kluczowym i wartym dyskusji. Agnieszka Szeffel
| ||||||||||||||||