
Sila bezwladu dawnych teorii
pierwsza publikacja: Dziennik Baltycki, 28 listopada 2001
Dwa lata temu, piszac recenzje poprzedniej wersji "Studium uwarunkowan i kierunkow zagospodarowania przestrzennego Gdanska", zaczynalem od zwrocenia uwagi, ze dzisiejsza praktyka projektowania i budowania miast, w tym Gdanska, nadal opiera sie na teorii z lat trzydziestych XX wieku. Wczytujac sie w nowa wersje Studium, ktore chcialbym przeciez uznac za zaawansowanie rezultatow tamtej debaty, ta sama mysl przychodzi mi do glowy. Lata trzydzieste byly czasem, gdy uruchamiano produkcje pierwszych popularnych maszyn, pierwszych samochodow -- nic dziwnego, ze dzialajacy wtedy architekci i urbanisci opierali swoje wizje na wywolanej przez te osiagniecia modzie, ze zachwycali sie faktem, ze cos NAPRAWDE DZIALA, ze prawidlowo FUNKCJONUJE... To wtedy, w podnieceniu rewolucja techniczna, glosic zaczeli, ze aby cos bylo piekne, wystarczy, by bylo funkcjonalne. Ta idea dzisiaj juz nie porywa: to, ze maszyny prawidlowo dzialaja, ze samochody jezdza, uznajemy za minimum oczywistosci. Nic wiec dziwnego, ze prace wspolczesnych projektantow poszly znacznie dalej --teraz zaawansowuja ekologie, bezpieczenstwo i styl. Niestety, dzisiejsza praktyka projektowania i budowania Gdanska zdaje sie nadal tkwic w fascynacjach i teoriach mechanistycznej rewolucji. Nadal, jak dwa lata temu, Studium opracowuje niemal jedynie schemat funkcjonalny rozwoju, nie proponuje przestrzennej koncepcji bezpieczenstwa miasta, nie buduje wizji jego urbanistycznej wyjatkowosci. Nie znajduje w Studium jasnej strategii zbudowania ladu przestrzennego w miescie i zapewnienia estetycznej jakosci jego urbanistyce. Sprawa kultury przestrzennej miasta zdaje sie ograniczac jedynie do ochrony zabytkow, zas sprawa ekologii bliska jest ochronie jedynie przyrody. Idea zwrocenia rozwoju Gdanska do wewnatrz miasta, ekologicznie i urbanistycznie najcenniejsza mysl poprzedniego Studium, zostala w obecnej wersji odrzucona.
Opinie o poprzedniej edycji dokumentu zakonczylem slowami: "Studium pozostaje w obszarze tradycyjnej metodologii planowania opartej o teorie miasta funkcjonalnego. [...] Efektem tego jest brak jednoznacznej i calosciowej koncepcji kulturowej i estetycznej struktury przestrzennej Gdanska. Konsekwencja tego moze byc fakt, ze Gdansk pozostanie bez jasnej i porywajacej jego spolecznosc koncepcji budowy lepszego i ladniejszego Gdanska." Dzisiaj, wczytujac sie w dostepne mi materialy nowego projektu, musze niestety powtorzyc to samo.
Jacek Dominiczak
listopad 2001