
Metoda dialogiczna w pracy antropologa kultury
diaade, 2002
© 2001-2002 Monika Zawadzka
1
Przede wszystkim musimy wiedziec kim naprawde jestesmy. Od tego nalezy
zaczac. (...) Nie nalezy udawac, ze wewnetrzny potencjal negatywnej duszy
europejskiej nie istnieje. Przeciwnie - budowanie podstaw demokratycznych
powinno sie zaczynac od ujawnienia tego potencjalu. Tylko bowiem to, co
ujawnione, moze zostac rozbrojone" (Chwin, 2001, s. 10).
Stefan Chwin, piszac o lekach historii i nerwowej nowoczesnosci europejskich
spolecznosci, mimochodem formuluje wazna sugestie w kierunku dzisiejszej
humanistyki, a wewnatrz niej - etnologii.
Kim naprawde jestesmy? Etnolog wysilek odpowiedzi zaczyna od ujawnienia rozumienia i znaczen tozsamosci. Tropienie sladow tozsamosci to uparte zstepowanie w glab wlasnej kultury, odkrywanie jej kolejnych piwnic, kreslenie map jej zasiegow; sledzenie zmian w zachowaniach ludzkich, wsluchiwanie sie w nowe dzwieki jezyka, odszyfrowywanie zlozonych kulturowych kodow - wszystko w celu dostrzezenia wyrazniejszego obrazu siebie, wlasnej grupy; ogarnianie rozleglym spojrzeniem zarazem odswietnych gestow oraz lekow codziennosci, rzeczy najwazniejszych oraz lokalnych glupstw - a nastepnie ogladanie ich w szerszym planie calej spolecznosci, ludzkosci, cywilizacji... Podobnie jak psycholog, choc w innych rejonach, etnograf zapoczatkowuje spojrzenie w glab siebie, namawia do podejmowania wciaz na nowo wysilku rozumienia wlasnej kultury, poszerzania i odnawiania jej znaczen, bezustannej pracy nad swiadomoscia jednostek oraz calej zbiorowosci, gdyz - za Chwinem - tylko to, co zrozumiane moze zostac wykorzystane w przyszlosci.
2
Swietny etnolog Joanna Tokarska - Bakir pisze: Moja dziedzina, etnografia,
nie zajmuje sie faktami, tylko tym, co ludzie gadaja" (Tokarska - Bakir,
2001, s.22). A wiec tym, co ludzie wiedza i czego sa swiadomi, ale moze
jeszcze bardziej tym, co pamietaja, co udalo sie zachowac przed zapomnieniem.
3
Pamiec jest konstrukcja o nie poznanej zlozonosci, gdyz nie tylko pamietaniem,
ale i zapominaniem rzadza sekretne reguly. Gunter Grass tak opisuje obcowanie
z pamiecia: Mam w pamieci... albo przypominam sobie poprzez cos, co
mi przeszkadza, co pozostawilo swoj zapach albo czekalo w przedawnionych
listach pod postacia podstepnych hasel, aby zostac przywolanym na pamiec.
Z dala pojawia sie cos, czemu nie sposob dac od razu nazwe". W swojej
ostatniej ksiazce Joanna Tokarska - Bakir pisze o tajemniczym zapomnieniu,
ktore przechowuje" i sposobach pamietania przez zapomnienie"
(Tokarska-Bakir, 2000, s.383-387 ). Jak wiec wyglada i czy w ogole jest
mozliwa praca nad pamiecia? Grass odrzuca taki pomysl tlumaczac, ze ludzka
pamiec jest nieumyslna, ze wplyw mamy tylko na jakosc naszej przyszlej pamieci,
ktora (...) nalezy cwiczyc w dokladnosci zapamietywania" (Grass,
2000, s. D2).
Pomimo nieuchwytliwosci substancji, poklady pamieci ludzkiej pozostaja glownym
zrodlem informacji i podstawa badan etnologicznych. Etnograf wyprawia sie
z druga osoba (badz tekstem) wstecz, by ten poprowadzil go po swiecie swojej
pamieci. Bedac na nieznanym terytorium badacz wyposazony jest tylko w cierpliwosc,
nieustepliwosc, uwaznosc i - by nie zgonac - w odrobine podejrzliwosci.
Owocem wspolnej podrozy bywa wielobarwny obraz utworzony z odpryskow wspomnien
i przemilczen osoby czy calych wspolnot; czesto jednak, mimo uporczywych
wysilkow, scena musi pozostac ledwie naszkicowana... Praca etnologa - niczym
troska historyka o fakty - jest pochylaniem sie nad drobinami pamieci, wytrwalym
zszywaniem z malenkich skrawkow tkaniny minionego, swoista walka z przemijaniem.
4
Wiec kim naprawde jestesmy? Wydaje sie, ze pamiec, szczegolnie w Europie,
jest bliska tozsamosci: owo spogladanie w tyl jest jednoczesnie spogladaniem
w glab. Nakladajace sie spojrzenia wykreslaja punkty, w ktorych kultura
przeszlosci spotyka kulture terazniejszosci. Dzieki owym miejscom przeciecia,
spogladajacy moze w pelniejszy sposob konstruowac znaczenia i definicje
swojskosci.
5
Pozycja etnologa jako tropiciela kulturowej tozsamosci i specjalisty od
swoich, choc dzis niezwykle ugruntowana, odwraca rzeczywistosc historyczna,
gdyz etnologia, jako dyscyplina nauki, powstala pod koniec wieku XIX z checi
poznania i zrozumienia dalekiej egzotyki. W przeciagu XX wieku, nie rezygnujac
z pierwotnych fascynacji, coraz chetniej zwracala sie do kultur blizszych,
najblizszych, wreszcie wlasnych.
Byc moze wlasnie ze wzgledu na owa historie, posrod narzedzi etnologa, jedna z fundamentalnych i wciaz zywo obecnych regul porzadkujacych rzeczywistosc, jest kategoria identycznosci i roznicy - pierwszoplanowa antynomia dla jezykow matematyki, logiki i psychologii, na gruncie etnologii reprezentowana poprzez pare swojskosc-obcosc. Zarowno w przeszlosci pamieci, jak i w kulturze terazniejszosci, etnograf zdaje sie byc nomada rozpietych wewnatrz owej kategorii przestrzeni, choc samo rozumienie swojskosci i obcosci na przestrzeni czasu podlegalo regularnym redefinicjom. Bez wzgledu na precyzyjnosc okreslen, w etnologii para ta pozostaje nierozlaczna, gdyz kazda wyprawa podjeta w poszukiwaniu bogactwa znaczen swojskosci, predzej czy pozniej zawiedzie podrozujacego do granic wlasnego terytorium.
Jezeli nomadzie przynalezy jakakolwiek przestrzen, to wlasnie granica jest szczegolnym miejscem dla etnologa: tu specjalista od swoich, staje sie specjalista od obcych.
6
Wkraczajac do obcego swiata, etnolog pragnie wejsc wen mozliwie najglebiej.
Jak kazdy eksplorator, i on marzy, aby dotrzec do niezbadanych przestrzeni,
do obszarow zakrytych przed intruzami, a juz na miejscu, by opisac prawa
rzadzace innym swiatem, wykryc relacje wiazace zyjacych tam ludzi, zrozumiec
ich system wartosci i, byc moze, jako ukoronowanie wysilkow, ujrzec swiat
od wewnatrz, obcymi" oczami... Wypelniajac ten plan, etnolog
po przekroczeniu granicy od razu stara sie oswoic" otaczajaca
go obcosc. Istnieja cale polki literatury etnologicznej, ktora opisuje sposoby
i sposobiki zjednywania sobie tubylcow". Od paru juz dekad madroscia
etnologii jest pewnosc, ze poznawanie obcego swiata nie udaje sie bez przyzwolenia
i aktywnego udzialu jego gospodarzy.
7
Przechodzac przez prog domu, etnolog wkracza w prywatnosc czasu i przestrzeni,
i od razu prosi o wiecej. Zaproszenie do wnetrza oraz przystapienie do powaznej"
rozmowy, ktora przekraczajac granice codziennych pogawedek, odslania fragment
cudzego swiata, to decyzje, ktore poza skarbcem informacji etnograficznej,
otwieraja przed badaczem jeszcze inne wrota. Zblizajac sie w rozmowie do
drugiego czlowieka, poznajac jego poglady, problemy, pragnienia, etnolog
wchodzi w przestrzen relacji etycznej. Zgoda na ujawnienie przed nieznanym
gosciem prywatnosci swojego zycia jest odwaga, ktora hamuje nieposkromiona
ciekawosc eksploratora. Dokonujace sie spotkanie naklada na niego niewidzialny
plaszcz zobowiazania. Owa etyczna szata otula mimochodem - gdzies pomiedzy
serdecznym powitaniem a kubkiem rozgrzewajacej herbaty czy rozluzniajacego
kumysu - i wydaje sie pochodzic z budujacej sie miedzy rozmawiajacymi zazylosci.
8
Relacja z Drugim zawiazuje sie jako odpowiedzialnosc. Pojawiajaca sie bliskosc
jest moja odpowiedzialnoscia wobec Drugiego. Relacja fizyczna z zupelnie
Innym niz Ja, wyprowadza Ja z samotnosci bycia - tak o spotkaniu pisal Emmanuel
Levinas. Relacja pomiedzy Ja-Etnologiem a Drugim-Obcym jest spotkaniem dwoch
Roznych. Pojawienie sie Drugiego to koniec wladzy Ja. Ostatnie slowo
nie zalezy ode mnie, od mojej wolnosci - nie jestem sam" . Owo zakwestionowanie
swojej wolnosci, ktore jest przyjeciem Innego, Levinas nazywa swiadomoscia
moralna. Jest ona rozna od swiadomosci poznawczej: nie wyklucza jej, lecz
poprzedza. "Swiadomosc moralna (...) nie jest odmiana swiadomosci,
lecz jej warunkiem. Jest przyjeciem Innego i jego sadu". Levinas umieszcza
bycie z Innoscia" na samym szczycie hierarchii wartosci dostepnych
czlowiekowi. Droga na ten szczyt prowadzi przez rozmowe - dialog Roznych.
Tylko to, co zrodlowo obce, moze nas pouczyc". Przestrzen rozmowy
staje sie wiec miejscem ostatecznego poznania. Ja nie moze inaczej dotrzec
do prawdy, niz przystepujac do rozmowy i podejmujac ryzyko budowania dialogu
wspolnie z Drugim. Jezyk jest powszechny, bo stanowi przejscie od
jednostkowosci do ogolnosci, przejscie, w ktorym moje Rzeczy ofiarowuje
Innemu. Jezyk tworzy podstawy wspolnego posiadania. Mowic, to czynic swiat
wspolnym, tworzyc wspolne miejsce".
9
Taka Rozmowa prawdziwie przeksztalca. Nie wydarza sie w czasie kazdego spotkania,
ale gdy juz ma miejsce, etnograf zamiast "Mialem dobrego informatora"
mysli "Spotkalem drugiego czlowieka". I tak jak u Levinasa: z
nawiazanej bliskosci automatycznie rodzi sie wspol-odczuwanie i wspol-odpowiedzialnosc.
Jakze latwo wowczas zrozumiec druga osobe, zmartwic sie jej troskami, czy
uradowac radoscia. Jak cieszy mozliwosc sprawienia drobnej przyjemnosci,
oddania jakiejs przyslugi i jak lekko, bez zadnego wysilku, umiemy pomoc.
10
Etnolog - specjalista od obcych. Ale, wedlug hermeneutycznych zasad odczytywania
informacji, takze ktos, kto, przez spotkanie z obcoscia, glebiej rozumie
swojskosc; ktos, dla ktorego odkrywajacy swoje rozumienie zycia i prywatny
swiat pamieci Obcy stal sie Nauczycielem. Tu znowu - paradoksalnie w bliskosci
roznicy - powraca temat wlasnej tozsamosci: w tle prawdziwego"
spotkania z obcoscia dokonuje sie osobista przemiana etnologa, poprzez reinterpretacje
ujawniajacych sie podczas konfrontacji zalozen i przed-sadow, ukrytych gleboko
w nieswiadomosci rodzimej kultury.
11
Podroz konczy sie powrotem do domu. Dzieki swoim narzedziom badawczym, etnograf
zgromadzil nowe informacje, pomnozyl zrodla dotyczace badanego tematu. Nadchodzi
czas opracowywania zebranego materialu: porzadkowanie, analiza, stawianie
wnioskow - oddania nauce tego, co naukowe. To jego pierwsza splata.
Kolejny ruch, to ruch artysty: wystawa fotografii, wyklad w galerii, proza podroznicza. Poprzez rzeczywistosc Rozmowy, dzieki bezposredniosci Spotkania, udalo mu sie przedrzec przez ciezkie zaslony chroniace Obcosc. Swa opowiescia wplata kolejna migotliwa nic w wielobarwny kobierzec ludzkich kultur. Jednoczesnie odkrywa przed publicznoscia dostrzezone wewnatrz egzotycznej kultury znajome problemy, swojskie napiecia, ta sama powage spraw, wieloglos racji. To druga splata.
Mozna pojsc jeszcze dalej: przywrocic anonimowemu Obcemu imie i magiczna moca imienia wyostrzyc zamazany pospiesznym spojrzeniem obraz, nadac wyrazistosc rysom twarzy. Dzieki temu czlowiek posiadajacy imie i twarz staje sie Drugim. Zanurzony w egzotyce innosci Drugi, odkrywajac przed nami, poprzez osobe etnologa, swoje pragnienia, emocje, marzenia - staje sie Bliskim. Bliski, to ktos, z kim laczy nas relacja. Etnolog przyblizajac Innosc jest w mocy poszerzyc zwiazki czlowieka z czlowiekiem pomimo dzielacej ich odleglosci wielu kultur i kilometrow. Trzecia splata i trzeci ruch - ruch czlowieka.
12
Bycie etnologiem prawdziwie przeksztalca. Po powrocie z miejsc Spotkania,
etnolog - rezydent przynajmniej dwoch swiatow i dwoch kultur pamieci - juz
na zawsze staje sie we wlasnym kraju" ambasadorem oswojonej obcosci.
Bliskosc z Obcymi ugruntowana na poziomie rozumowym i emocjonalnym daje
powody i sile do ochrony prawdziwego obrazu, a czesto i godnosci slabszych-poprzez-nieobecnosc
w kulturze wiekszosciowej swojskosci.
13
To, co naprawde moze zrobic etnolog, to pokazac swoim, ze nie ma obcych;
sa tylko piekni roznica Ludzie.
Gdansk, 2001
Bibliografia
Bauman Z., 2000, Ponowoczesnosc jako zrodlo cierpien, Warszawa.
Benedyktowicz Z., 2000, Portrety obcego", Krakow.
Brodski J., 2001, Geografia zla, Gazeta Wyborcza", nr 41.3645
(17.01.01), s. 19-20.
Bukowski J.,1987, Zarys filozofii spotkania, Krakow.
Chwin S., 2001, Piec prostych pytan, Gazeta Wyborcza", nr 11.3615
(13.02.01), s. 10-11.
Chirpaz F., 1998, Ksiega Hioba. Poemat o nadziei, Poznan.
Derrida J., 1992, Pismo filozofii, Krakow.
Grass G., 1999, Przeklenstwo i laska, Rzeczpospolita", nr 235
(5705), s. D2.
Hall S., 2001, Ukryty wymiar, Warszawa.
Levinas E.,1984, Filozoficzne okreslenie idei kultury, Studia filozoficzne",
nr 9 (226), str. 25-34.
Levinas E.,1985, Etyka i nieskonczony. Rozmowy z Philipp'em Nemo, Krakow.
Levinas E.,1986, Trudna wolnosc. Eseje o judaizmie, Gdynia.
Levinas E.,1998, Calosc i Nieskonczonosc, Warszawa.
Lorenc W.,1998, W poszukiwaniu filozofii humanistycznej: Heidegger, Levinas,
Foucault, Rorty, Gadamer, Warszawa.
Tischner J.,1982, Myslenie wedlug wartosci, Krakow.
Tischner J.,1995, Filozofia dramatu, Krakow.
Tischner J.,1996, Drogi i bezdroza milosierdzia, Krakow.
Tokarska-Bakir J., 1999, Zagadka o szesciu labedziach, Res Publica
Nowa", nr 9 (132), s. 37-46.
Tokarska-Bakir J., 1997, Obraz osobliwy. Hermeneutyczna lektura zrodel etnograficznych,
Krakow.
Tokarska-Bakir J., 2001, Obsesja niewinnosci, Gazeta Wyborcza",
nr 11.3615 (13.02.01), s. 10-11.
Weil S., 1999, Swiadomosc nadprzyrodzona, Warszawa.
Wodzinski C.,1999, Swiatlocienie zla, Wroclaw.