AKADEMIA SZTUK PIEKNYCH W GDANSKU

Wydzial Architektury i Wzornictwa

THE ACADEMY OF FINE ARTS IN GDANSK

Department of Architecture and Design

   

 architektura + dialog

Podyplomowe Studium Projektowania

 architecture + dialog

Post-Graduate Design Program

S E M I N A R I U M

ku Architekturze Dialogicznej

TOWARDS THE DIALOGIC ARCHITECTURE

moderator: jacek dominiczak

 

 TEKSTY

 

Agnieszka Szeffel:["Gdy tylko czuje..."]

email 2 po wykladzie i seminarium p.t. "Architektura zewnetrznosci"

"Gdy tylko czuje sie ogladany przez obiektyw, wszystko ulega zmianie - pisze Roland Barthes w Swietle obrazu. - Przybieram poze, stwarzam sobie natychmiast inne cialo, z gory przeksztalcam sie w obraz". To zwierzenie modela jest rezultatem leku przed mechanicznym okiem - okiem obiektywu (obiektywnym), jak i przed w pewnym sensie mechanicznym, poddanym roznym, nieznanym wplywom okiem widza (subiektywnym), ogladajacego portret w oderwaniu od podmiotu odniesienia, ktory w jednej sekundzie sprowadzony zostaje do przedmiotu (muzealnego). Jak mnie zobacza ? zastanawia sie Barthes, zdajac sobie doskonale sprawe z faktu, iz kazdy ogladajacy dopisze jego twarzy osobne, zupelnie z nim samym nie zwiazane, znaczenie. Pozbawiony kontroli nad obrazem, sobowtorem >ja<, cierpi i pyta: kim jest ten, ktory nie jest juz mna ?
René Magritte z wielkim upodobaniem pozbawial twarzy, namalowane przez siebie, postaci. Odwracal je plecami, przyslanial twarz jablkiem, golebiem, czy fajka, tworzyl jej ucielesniony wizerunek, zastepujac innymi czesciami ludzkiego ciala, badz przedmiotami, jakby wyjetymi ze starej rekwizytorni. >To nie jest twarz< - nie podpisywal swoich obrazow Magritte. Najbardziej narazona na zdrade, twarz byla dla niego licem, a wiec fasada, mowiaca za kazdym razem cos konkretnego, nie mowiac jednoczesnie niczego istotnego. Zawsze bardziej wprowadza ona w blad, niz cokolwiek odkrywa. Twarz - znak wyposazona jest w plan tresci i plan wyrazenia. W planie tresci dochodzi do >pojawiania sie< tego, co chcemy nazywac prawda, kiedy widz, choc juz nie widz, a raczej uczestnik, obcuje z twarza, wchodzi z nia w relacje. W planie wyrazenia miesci sie Barthesowska poza, przybierana przed obiektywem. "(...) najwyzszym aktem zaufania, w ktorym twarz powierza sie mojej trosce i uwadze, jest odmowa bycia sportretowanym. Wtedy twarz zdaje sie mowic: nie stworzysz niczego na moje podobienstwo, gdyz bylby to zaledwie idol, namiastka i zastepstwo, ktore zawiodloby cie na manowce" (Tadeusz Slawek, Byt bez twarzy ?).
Kiedy przed obiektywem (okiem) pojawia sie architektoniczna fasada, jaka mamy pewnosc, ze nie jest tym samym, czym jest dla twarzy poza ? Boje sie takiej doslownej, bardzo atrakcyjnej paraleli (twarz jako fasada plus etyczne konsekwencje). Mam wielka ochote ja kupic, ale wciaz niepewnie odkladam na polke. Potrzeba mi troche czasu w korytarzyku dystansu.

 

 

© 2003 architektura + dialog . Podyplomowe Studium Projektowania. wszystkie prawa zastrzezone

|ASP w Gdansku | | | | | diaade |