| AKADEMIA SZTUK
PIEKNYCH w Gdansku |
POLITECHNIKA GDANSKA |
|
|
| architektura+dialog |
Zaklad Historii Architektury |
| Podyplomowe Studium Projektowania |
i Konserwacji Zabytkow |
UTRACONE PRZEKAZY
bycie i nie-bycie sacrum we wspolczesnych swiatyniach chrzescijanskich
SESJA NAUKOWA
Gdansk, 29 listopada 2004, godzina
10:00, siedziba architektura+dialog, Dom An(g)ielski,
ul. Chlebnicka 13/16, Gdansk
| sacrum. wyjasnienie
pojecia. Jan Andrzej Kloczkowski w "Religia. Encyklopedia PWN" |
Nie ma watpliwosci - Architektura Nowoczesna w ciagu 100 lat swojego
zaawansowania wytworzyla nieznane przedtem wartosci przestrzenne. Jednak
dzisiejsze budowle sakralne pozostaja w jakis sposob zazdrosne wobec architektury
dawnej - zazdrosne o doskonala umiejetnosc wyrazania wartosci, ktorych Nowoczesny
obraz wciaz doskonaly byc nie potrafi.
Jedna z niemal utraconych przez architekture umiejetnosci jest ukazanie
swietosci wnetrza swiatyni - ujawnianie owego sacrum, ktore daje poczucie
bycia w miejscu mediacji miedzy czlowiekiem i Bogiem (Jan Andrzej Kloczkowski).
Chrzescijañskie swiatynie budowane sa wedle regul roznych obrzadkow.
Kazdy z nich ustanowil rozna relacje z Nowoczesnoscia. Surowosc przestrzeni
protestanckiej zdaje sie naturalnie wspolistniec z estetyka Modernizmu.
Niezmienny rygor ksztaltowania wnetrz swiatyni prawoslawnej zdaje sie chronic
sacrum w jego tradycyjnej postaci. Posoborowa zmiana katolickiej wizji swiatyni
spowodowala bodaj najwieksze zamieszanie - wspolczesnym kosciolom zarzuca
sie jesli nie utrate sacrum w ogole, to zagubienie jego kulturowej autentycznosci.
Czy sacrum staje sie utraconym przekazem wspolczesnej architektury?
Czego mozemy dowiedziec sie o architekturze sacrum z wnikliwych porownañ
doswiadczeñ roznych obrzadkow?
Czy racjonalnosc wspolczesnosci jest w stanie zbudowac jezyk architektoniczny,
ktory ponownie dotknie tego, co niewidzialne?
Czy przestrzenne wynalazki wspolczesnej teorii widzenia i teorii percepcji
moga wytworzyc nowy obraz sacrum? Czy ow obraz moze byc doskonalszy niz
kiedykolwiek?
Romana Cielatkowska, |
Jacek Dominiczak i Monika Zawadzka |
Zaklad Historii Architektury i Konserwacji
Zabytkow | |
| architektura+dialog. podyplomowe studium projektowania |
| UCZESTNICY DEBATY |
| |
|
|
| Szczepan Baum |
Architekt, profesor. Autor wielu budowli sakralnych. Politechnika Gdanska |
| Hubert Bilewicz |
Historyk sztuki, edukator. Uniwersytet Gdanski, Akademia Sztuk Pieknych
w Gdansku, architektura+dialog. |
| Romana Cielatkowska |
Architekt, profesor. Autorka ksiazki: Architektura Lwowa. Zajmuje
sie przemianami, rozwojem, problemami cerkwi na Ukrainie zachodniej. Politechnika
Gdanska |
| Jacek Dominiczak |
Architekt. Autor fasady kosciola w Kurowie, autor zbioru esejow Miasto
Dialogiczne. Akademia Sztuk Pieknych w Gdansku, architektura+dialog. |
| Jacek Friedrich |
Historyk sztuki. Badacz semiotyki kosciolow. Uniwersytet Gdanski, Akademia
Sztuk Pieknych w Gdansku |
| Marek Grubka |
Dominikanin. Budowniczy Centrum Dominikanskiego przy kosciele sw. Mikolaja
w Gdansku |
| Jerzy Grygorowicz |
Architekt, profesor. Projektant architektury sakralnej, autor Hajnowki.
Politechnika Poznanska |
| Tomasz Jank |
Franciszkanin. znawca malarstwa Jerzego Nowosielskiego |
| Dariusz Jozwik |
Ksiadz parafii prawoslawnej sw. Mikolaja we Wrzeszczu |
| Jacek Krenz |
Architekt, profesor. Autor kosciola we Wdzydzach, wspolautor Cmentarza Nieistniejacych
Cmentarzy w Gdañsku, autor ksiazki Architektura Znaczen. Politechnika
Gdañska |
| Henryk Nadrowski |
Ksiadz katolicki, historyk sztuki, badacz historii wspolczesnych kosciolow.
Uniwersytet Poznanski |
| Maria Patynowska |
Historyczka sztuki. Badaczka ikonografii sredniowiecznej.Muzeum Narodowe
w Warszawie, Uniwersytet Sterana Kardynala Wyszynskiego w Warszawie |
| Hubert Smuzynski |
Architekt wnetrz, profesor. Projektant wnetrz sakralnych. Akademia Sztuk
Pieknych w Gdansku |
| Arkadiusz Staniszewski |
Architekt wnetrz. Badacz kosciola Piotra i Pawla w Gdansku. Akademia Sztuk
Pieknych w Gdansku |
| Jakub Szczepanski |
Architekt. Badacz kosciola Sw. Jana w Gdañsku. Politechnika Gdanska |
| Leopold Taraszkiewicz |
Architekt, profesor. Autor wielu budowli sakralnych. Politechnika Gdanska |
| Jerzy Uscinowicz |
Architekt, projektant cerkwi. Politechnika Bialostocka |
| Monika Zawadzka |
Architektka, antropolozka kultury.architektura+dialog, Akademia Sztuk Pieknych
w Gdansku |
| Arkadiusz Zielepucha |
Proboszcz prawoslawnej parafia sw. Mikolaja we Wrzeszczu |
| PROGRAM SESJI |
| |
|
|
| 10:00 |
kawa i herbata |
| 10:15 |
przywitanie |
| 10:30 |
prezentacje.
10 minutowe indywidualne wystapienia uczestnikow okraglego stolu okreslajace
personalny punkt widzenia wobec tematu debaty. |
| 11:00 |
| 11:30 |
| 12:00 |
| 12:30 |
| 13:00 |
| 13:30 |
przerwa |
| 14:00 |
| 14:30 |
| 15:00 |
debata Utracone Przekazy |
| 15:30 |
| 16:00 |
| 16:30 |
| 17:00 |
| 17:30 |
| 18:00 |
pozegnanie |
Zapraszamy do przysluchiwania sie prezentacjom i debacie. Ilosc
miejsc na sali jest ograniczona, dlatego
prosimy o zgloszenie checi swojej obecnosci
do dnia 26 listopada badz e-mailem na adres ardi@asp.gda.pl
lub telefonicznie: (58) 301.53.27.
| sacrum. wyjasnienie pojecia. Jan
Andrzej Kloczkowski w "Religia. Encyklopedia PWN" |
Religia. Encyklopedia PWN
haslo sacrum opracowal Jan Andrzej Kloczowski
© Wydawnictwo Naukowe PWN S.A.
sacrum [lac.], to, co swiete, wszystko, co dotyczy bogow, kultu, przedmiotow
i ludzi zwiazanych z kultem.
Terminologia. Termin s. pochodzi od lac. sacer i jest bardzo bliski terminowi
sanctus. Oba wywodza sie od sancire, gdzie rdzen sak oznacza nadawanie znaczenia,
rzeczywistosc, sprawianie, ze dana rzecz staje sie realna. Zarowno sacer,
jak i sanctus odnosza sie wiec do wszystkiego, co dotyczy kultu oraz samych
bogow czy przedmiotow i ludzi z kultem zwiazanych. Odpowiednikami lac. terminow
bylo gr. hagios, sluzace do wyrazenia wielkosci i majestatu bogow, oraz
hieros, oznaczajace wszystko (ludzi, czynnosci i przedmioty), co zwiazane
jest z kultem oddawanym bogom. W Starym Testamencie odpowiednikiem tych
terminow sa slowa wywodzace sie od rdzenia qds, chociaz jezyk hebrajski
nie zna pojec abstrakcyjnych i nie zawiera zadnych terminow teoretycznych.
Septuaginta oddaje termin qds slowem hagios. Swiety jest Bog ("Swiety,
Swiety, Swiety jest Pan Zastepow" - Iz 6,3 ), kult, ktory oddaje Mu
jego lud ("Pan poblogoslawil dzien sabatu i poswiecil go" - Wj
20,11), narod prowadzony przez Boga ("Kogo wybierze Pan, ten jest swiety"
- Lb 16,7); swiete jest takze slowo wypowiedziane przez Boga ("Duch
Panski mowi przez mnie i Jego slowo jest na moim jezyku" - 2 Sm 23,2).
W Nowym Testamencie, Apokalipsa przywoluje slowa proroka Izajasza (Iz 6,3):
"Swiety, Swiety, Swiety, Pan Bog wszechmogacy" (Ap 4,8). Uzyte
tu slowo hagios oznacza sama istote boskiego bytu, ktora stanowi zrodlo
uswiecenia dla wybranych. Chrzescijanie modla sie o uswiecenie sie imienia
Bozego: "swiec sie imie twoje" (Mt 6,9). Jezus jest nazwany Swietym
w slowach zwiastowania Maryi: "Duch Swiety zstapi na Ciebie i moc Najwyzszego
osloni Cie. Dlatego tez Swiete, ktore sie narodzi, bedzie nazwane Synem
Bozym" (Lk 1,35). W dniu Piecdziesiatnicy zstepuje zapowiedziany przez
Jezusa Duch Swiety (Pneuma Hagion, Dz 2,4-17). Cecha charakterystyczna uzycia
terminu hagios w Nowym Testamencie jest akcent polozony na obecnosc Boga,
nie zas na wylaczenie jakiegos przedmiotu czy czlowieka (tabu). Podobne
uzycie terminu wystepowalo w dziejach chrzescijanstwa. Termin "Swiety"
(zarowno sacer, jak i sanctus) zarezerwowany jest dla Boga oraz tego wszystkiego,
co dotyczy relacji czlowieka z Bogiem, a wiec sakramentow i innych czynnosci
liturgicznych.
Kategoria nauk o religii. W innym kontekscie termin s. pojawil sie w badaniach
nad religia na przel. XIX i XX w. Pierwsi problem s. podjeli socjologowie
fr. za sprawa M. Maussa, ktory okreslil swietosc jako idee-matke religii,
a religie jako administracje s. Socjologowie potrzebowali tak rozumianego
s. w celu okreslenia religii, ktore pozwoliloby uchwycic jej spol. funkcje
jako ujednoliconego systemu wierzen i praktyk odnoszacych sie do rzeczy
swietych (E. Durkheim). W 1913, prawie jednoczesnie z socjologami fr., N.
Söderblom napisal na kartach ang. encyklopedii religii: "Swietosc
jest najwazniejszym slowem religii; jest moze nawet bardziej istotna od
pojecia Boga" (Holiness, w: Encyclopedia of Religion and Ethics, red.
J. Hastings, t. 6, Londyn 1913). Takie poglady wychodzily na spotkanie badaczom,
ktorzy byli przekonani, ze poszerzenie znajomosci religii poprzez badania
antropologiczne wymaga odejscia od eur. rozumienia terminu "religia"
jako relacji do osobowego Boga. Okazalo sie, ze takie ujecie nie odpowiada
rzeczywistosci wielu tradycji religijnych. Istnieja bowiem takie, w ktorych
idea Boga osobowego nie jest obecna: buddyzm, dzinizm, taoizm. Aby otworzyc
te obszary rzeczywistosci rel., nalezalo odnalezc inny klucz niz kategorie,
ktore podsuwaja badaczom tradycje rel. znane Europejczykom. Takim kluczem
mialo sie stac slowo s. Jednoczesnie chodzilo rowniez o odnalezienie klucza,
ktory by pozwolil otworzyc najbardziej istotne wymiary rel. wizji swiata,
szczegolnie wobec wielkiego wyzwania, jakim byl dla nauki o religii redukcjonizm,
czyli postawa poszukujaca wyjasnienia istoty religii poprzez wskazanie na
rzeczywistosc, w przekonaniu redukcjonistow bardziej podstawowa, jak podswiadomosc
w doktrynie S. Freuda czy walka klasowa w wierzeniach marksistow. S. mialo
ocalic autonomie religii. Okreslenie religii jako relacji czlowieka do s.
mialo dac pewnosc, iz religia istnieje naprawde (L. Kolakowski).
Termin s. pojawil sie w pisarstwie nauk. zajmujacym sie religia na pocz.
XX w., ale w kontekstach zgola odmiennych. Söderblomowi chodzilo o
podkreslenie nierozkladalnej wartosci religii, ktorej nie mozna utozsamiac
z zadna inna dziedzina kultury. Religia posiada bowiem swoisty przedmiot
(s.), ku ktoremu ukierunkowuje czlowieka. Natomiast fr. szkole socjol. chodzilo
o wyroznienie religii jako swoistego pola, na ktorym urzeczywistniaja sie
wiezi spoleczne. Söderblom byl zainteresowany gl. przezwyciezeniem
redukcjonizmu, natomiast socjol. teza o swoistosci religii wskazywala jedynie
na funkcjonalna odmiennosc wiezi rel. od jakichkolwiek wiezi innego rodzaju.
Nie jest to jednak to samo, co uznanie religii za dziedzine sui generis.
Jednak i w obrebie badan czysto religiozn., a nie tylko socjol., wprowadzono
termin s. z 2 roznych przyczyn: jedni chcieli pozbyc sie niewygodnego, czy
tez, w ich mniemaniu, nic nie wyjasniajacego terminu "Bog osobowy",
inni natomiast byli bardziej zainteresowani przezwyciezeniem redukcjonizmu,
ktory zapoznawal sama istote religii.
Swietosc jako wartosc. Dla umocnienia pozycji s. wsrod kategorii religioznawczych
szczegolne znaczenia miala ksiazka R. Otta Swietosc. Na podstawie ogromnego
materialu porownawczego opisal on religie jako domene ujawniania sie tajemniczej
mocy boskiego numinosum, ktorej obecnosc budzi w czlowieku paradoksalna
reakcje rownoczesnej fascynacji i leku (mysterium fascinosum i mysterium
tremendum). Religia wg Otta nie jest dziedzina wiedzy, twierdzen, lecz sfera,
w ktorej czlowiek spotyka sie z tajemnicza Rzeczywistoscia, poznawana w
przezyciu emocjonalnym. Za sprawa Otta pojecie s. zdobylo sobie trwale miejsce
we wspolcz. refleksji nad religia.
Sacrum jako swiety byt. Sposrod wielu badaczy opisujacych i wyjasniajacych
religie, badania nad s. najbardziej rozbudowal M. Eliade, opierajac sie
przy tym na poszukiwaniu archaicznych form religii, ktora nazywamy kosmiczna.
Religijny obraz swiata czlowieka archaicznego zbudowany jest na opozycji
s.-profanum. Nie jest to tylko opozycja 2 przeciwstawnych wartosci, siega
ona glebiej, gdyz polega na przeciwstawieniu bytu i nie-bytu. Na archaicznym
poziomie kultury rozumienie bytu jest scisle zlaczone z s. Prawdziwie rzeczywiste
jest tylko to, co swiete (sakralne). Eliade opowiadal sie za koniecznoscia
poszerzenia podstawowej kategorii rel. w ten sposob, aby nie ograniczala
sie ona do idei Boga. Religia moze sie stac slowem uzytecznym pod warunkiem
zdania sobie sprawy z faktu, ze nie odnosi sie koniecznie do wiary w Boga,
w bogow czy duchy, ale do doswiadczenia s., a co za tym idzie, do idei bytu,
sensu i prawdy. Sformulowanie to jest o tyle wazne, ze wbrew pogladom wielu
badaczy Eliade uwazal s. za nazwe Rzeczywistosci, ku ktorej skierowany jest
czlowiek rel., i ze to wlasnie dazenie konstytuuje jego religijnosc. Do
opisu s. Eliade wprowadzil pojecie hierofanii. Nie umiejac opisac, czym
jest numinosum, mozemy jedynie opisywac sposoby jego ujawnienia. Hierofania
jest wszystko, poprzez co ukazuje sie s., dlatego jest mozliwa morfologia
(fenomenologia) s., ujawniajaca jego struktury, formy, artykulacje. Jednakze
zadna z tych artykulacji nie jest pierwotnie (zrodlowo) werbalna, tzn. w
ekonomii s. slowo nie jest uprzywilejowane. Hierofania jest z samej swej
natury estetyczna (oczywiscie w Kantowskim sensie tego terminu), jako artykulacja
w porzadku czasu i przestrzeni. Mozna mowic o swietej przestrzeni i swietym
czasie, o templum jako polaczeniu swietego czasu z przestrzenia swieta.
S. zawiera sie nie tylko w symbolach do kontemplacji, lecz w znaczacych
dzialaniach. Kazde ujawnienie sie s. w swiecie ujawnia jednoczesnie jakas
forme bycia czlowieka w swiecie. Funkcja mitu jest ustalic paradygmaty zachowan
sakralnych. Istnienie s. ma dla czlowieka znaczenie egzystencjalne wtedy,
gdy posiada on mozliwosc nawiazania kontaktu ze swieta Rzeczywistoscia.
Jest to mozliwe poprzez udzial w rytualnych dzialaniach, dzieki ktorym czlowiek
wychodzi poza czas hist., gdzie rozgrywa sie jego zycie, wstepujac jednoczesnie
w czas swiety, archetypiczny, gdzie dzialaja bogowie i skad wszystkie rzeczy
biora swoj poczatek. Byc, czyli istniec naprawde, mozna tylko wtedy, gdy
zna sie droge wiodaca do zrodel bytu. Jedynie one bowiem pozwalaja czlowiekowi
odzyskiwac sily i odnawiac swiat. Swiat wylonil sie z chaosu, warunkiem
jego trwania jest kosm. lad, ktory musi byc periodycznie odnawiany. Dlatego
wlasnie udzial w rycie umacnia w istnieniu i dlatego trzeba nawiazywac kontakt
z bogami poprzez ryt. Opozycja pomiedzy s. i profanum nie jest opozycja
pomiedzy 2 rodzajami rzeczywistosci, lecz pomiedzy 2 sposobami urzeczywistniania
przez czlowieka jego egzystencji: religijnej, ktora ma poczucie swej sensownosci,
gdyz ozywia ja swiadomosc uczestniczenia w powszechnym ladzie, oraz swieckiej,
chaotycznej, pozbawionej sensu, a wiec ostatecznie takze i istnienia.
Sacrum czy swietosc? Spor o s. toczyl sie nie tylko pomiedzy badaczami religii.
Stalo sie ono takze przedmiotem debaty pomiedzy filozofami. Szczegolnie
wazna jest tu roznica zdan pomiedzy M. Heideggerem a E. Levinasem. Ujawnia
ona wezlowe punkty calego zagadnienia. W Liscie o humanizmie Heidegger pisal:
"Dopiero dzieki prawdzie bycia istota swietosci daje sie pomyslec.
Dopiero wychodzac od istoty swietosci, mozna pomyslec istote boskosci. Dopiero
w swietle istoty boskosci mozemy pomyslec i wyrazic to, na co chce wskazac
slowo "Bog"". Swietosc jest wiec w tajemniczy sposob zwiazana
z najglebszym wymiarem rzeczywistosci. Bogowie zas ja jedynie zwiastuja,
a boska ich istota jest boska jedynie dlatego, ze zwiastuje swietosc. Mysl
Heideggera stala sie punktem wyjscia dla fundamentalnego sporu: czy jest
on myslicielem otwierajacym droge powrotu do najbardziej fundamentalnego
wymiaru filozofii, czy tez medrcem odnawiajacym madrosc staroz. poganstwa,
wygnana z kultury eur. przez judeochrzesc. monoteizm? Zwolennicy takiej
linii interpretacyjnej (jak A. de Benoist) powiadaja, iz s. pozwala najglebiej
wejrzec w tajemnice bycia, ukazuje najbardziej przepasciste otchlanie rzeczywistosci.
Jako dowod przytacza sie tekst Heideggera z rozprawy o poezji: "Hölderlin
okresla nature sacrum, poniewaz jest ono starsze od czasu i ponad bogami...
Swietosc nie jest zadna z wlasciwosci przypisywanych okreslonemu Bogu. Sacrum
nie jest sacrum, poniewaz jest divinum: dzieje sie wrecz przeciwnie - to
wlasnie dzieki sacrum boskie jest boskie" (Coz po poecie?). Znamienne
jest tu odwrocenie porzadku, do ktorego jestesmy przyzwyczajeni: s. jest
wazniejsze od boskosci (od Boga), blizsze jest prawdzie bycia. Zdecydowanym
opozycjonista wobec Heideggera byl Levinas. Widac to szczegolnie w przedstawieniu
relacji pomiedzy s. a swietoscia. Nawiazywal on do tradycji mysli biblijnej.
Jej fundamentem jest nauka o transcendentnym Bogu, Stworcy nieba i ziemi,
co w sposob radykalny przeciwstawia sie pogladowi Heraklita, dla ktorego
swiat jest pelen bogow. Swiat, wobec ktorego i w ktorym sie znajdujemy,
jest stworzony przez Boga i jest swiatem swieckim, a nie sakralnym. Inaczej
tez niz Heidegger pisal Levinas o czlowieku. Zasadnicza kategoria, poprzez
ktora Heidegger opisywal czlowieka, jest kategoria zamieszkiwania. Byc to
zamieszkiwac, budujac dom pod okiem Istot Boskich, istoczacych sie w Niebie.
Dla Levinasa zasadnicza kategoria jest bycie z Innym, relacja do Drugiego,
ktora uprzedza relacje do swiata i jest dla czlowieka wazniejsza. Dlatego
Levinas glosil etyczna "swietosc" przeciw rel. sakralnosci. Byl
przez to wierny tradycji bibl., ktora ukazuje przede wszystkim czlowieka
wsluchanego w Slowo, a nie wypatrujacego znakow.
Proba syntezy. Jezeli badamy tradycje rel. wywodzace sie z pnia abrahamicznego
(judaizm, chrzescijanstwo i islam), jestesmy zmuszeni przyjac trojczlonowy
uklad: divinum (Deus)-sacrum-profanum. Bog objawia sie w swiecie i przemawia
do czlowieka w jego dziejach. Zwraca sie do niego z poslaniem przez prorokow,
ale takze przemawia do niego poprzez przyrode i cale stworzenie, ktorego
jest Stworca i Panem. Gdy uzywamy wiec terminu s., to slowem tym opisujemy
wlasciwosc tego wszystkiego, co staje pomiedzy czlowiekiem a Bogiem i co
stanowi sfere objawiajacej posredniosci (mediacji). S. jest teofaniczne,
objawia Boga. Swiat jest Bozy, ale nie boski. Jest pelen boskich znakow,
bowiem Bog zechcial do czlowieka poprzez ten swiat przemawiac. Swiat jest
swiecki, poniewaz jest Bozy. Dlatego w tym swieckim swiecie czlowiek ma
wypatrywac znakow boskiej Obecnosci, jak Mojzesz, ktory dostrzegl ja w plonacym
krzewie i pelen naboznej czci zdjal sandaly (Wj 3,5). Czlowiek Biblii doswiadcza
obecnosci Boga Zywego, Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, czyli Boga przemawiajacego
w historii i poprzez historie. Probe rozstrzygniecia sporu pomiedzy s. a
sanctum podjal P. Ricoeur w rozprawie Manifestation et proclamation. S.
sie ujawnia, staje sie widoczne i stanowi tlo dla decydujacego Slowa, ktore
oglasza swoja wole. Tak bylo, gdy Mojzesz stanal wobec plonacego krzewu,
a gdy zdjety trwoga zzul obuwie, uslyszal Glos. Dla czlowieka Biblii ten
wlasnie Glos mial znaczenie rozstrzygajace o przyjeciu boskiego poslania.
M. Eliade Traktat o historii religii, Warszawa 1968.
R. Otto Swietosc, Warszawa 1968.
M. Heidegger List o humanizmie, w: tegoz Budowac, mieszkac, myslec. Eseje
wybrane, red. K. Michalski, Warszawa 1977.
tegoz Coz po poecie?, tamze.
E. Durkheim Elementarne formy zycia religijnego. System totemiczny w Australii,
Warszawa 1990.
E. Levinas Trudna wolnosc. Eseje o judaizmie, Gdynia 1991.
R. Caillois Czlowiek i sacrum, Warszawa 1995.
G. van der Leeuw Fenomenologia religii, Warszawa 1997.
M. Eliade Sacrum i profanum. O istocie religijnosci, Warszawa 1999.
N. Söderblom Holiness, w: Encyclopedia of Religion and Ethics, ed.
J. Hastings, vol. 6, London 1913.
Le sacré. Études et recherches, ed. E. Castelli, Paris 1974.
A. de Benoist, Th. Molnar L'eclipse du sacré. Discours - Reponses,
Paris 1986.
L' expression du sacré dans les grandes religions, vol. 1-3, Louvain-la-Neuve
1978-86.
Jan Andrzej Kloczowski
plakat: katarzyna
moro
| © 2003-2005 architektura
+ dialog . Podyplomowe Studium Projektowania.
wszystkie prawa zastrzezone |
|